Kielce v.0.8

Świętokrzyskie
Młyn w Morawicy popularnym miejscem weselnym

 drukuj stron�
Świętokrzyskie
Wys�ano dnia 10-11-2004 o godz. 08:00:00 przez pala2 27882

Siedem lat temu była to rudera z dziurawym dachem, a przez wybite okna hulał wiatr. Dziś Stary Młyn w Morawicy wypiękniał i znany jest z...wesel. - Jak tu przyszedłem to nie można było nawet wejść do środka, taki był bałagan - opowiada Zygmunt Zawierucha, właściciel młyna. To było siedem lat temu.


Stary budynek, który na początku ubiegłego wieku wybudowali Austriacy, groził zawaleniem. - Widać w nim niemiecką rękę, ale wcale nie był tak solidnie zrobiony, jak się mówi. Trzeba było wzmacniać, poprawiać - wyjaśnia.

Teraz w środku jest klimatyzacja, plastikowe okna, posadzka się błyszczy, a na ścianach lśnią lustra. Zamiast młyna jest hotel, słynny głównie z wesel. - Cały przyszły rok mam już zajęty. Miejsca zamawiają młodzi z Wrocławia czy Krakowa. Zwykle są to ludzie, którzy byli tu na imprezie i chcą wrócić - mówi Zawierucha. Jedna z sal na parterze służy morawickiej orkiestrze dętej, w której grają jego dwie córki.

Nie jest jednak do końca zadowolony z hotelu. Wiosną ma powstać tu zajazd z potrawami regionalnej kuchni. - Chętnych nie zabraknie. Ludzie zatrzymują się widząc ładny budynek i pytają, co można zjeść - argumentuje. Planuje także utworzenie ogródka z mostem widokowym nad Czarną Nidą. Całości ma dopełnić nowe koło młyńskie.

Na remont młyna pan Zygmunt wziął kredyt. W okolicy znany jest głównie jako właściciel sieci sklepów. W swojej firmie zatrudnia 50 osób. - Jak słyszę, że jest bezrobocie, to mnie krew zalewa. Tyle mam pracy, tylko ludzi brakuje. Wolę nieraz zatrudnić starszą kobietę, która ma na utrzymaniu dzieci, bo ona szanuje pieniądz i pracę. Młodzi często wybrzydzają - podkreśla.

Młyn już skończony, a pan Zygmunt snuje kolejne plany. - Mam trochę ziemi w okolicy. Marzy mi się dom wczasowy w pobliżu projektowanego zalewu - wyjaśnia. I wierzy, że marzenia się spełnią.


Piotr Burda Gazeta Wyborcza


Komentarze

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego u�ytkownika, prosze sie zarejestrowa�

Anonim 17-12-2010 o godz. 11:11:03
Muszę skomentować, jak to jest faktycznie z tą pracą u Pana Zygmunta. Pracowało tam chyba połowę gminny, tak często zmienia się personel. Wybrzydzaniem nazywa się pracę przez 7 dni w tygodniu często więcej niż po 8 godzin dziennie przy zarobkach nie wychodzących poza granicę 1000zł i często bez umowy. Pracodawca ten również nie wie co to znaczy szacunek wobec pracownika, a zakłada że wszyscy to złodzieje i oszuści którzy tylko czyhają na jego majątek. Radzę zmienić podejście do pracownika, to wszystkim wyjdzie na dobę. Odnośnie Starego Młyna, żeby nie było że wszystko tylko krytykuję to faktycznie ładne miejsce.
Anonim 16-05-2011 o godz. 18:12:10
co to ma być szukam histori o zabytkowym młynie a tu coś takiego SKANDAL!!!-
Anonim 17-05-2011 o godz. 06:18:23
Po drodze z Kielc do Ostrowca widać stary młyn, chyba niezagospodarowany.
Anonim 12-06-2012 o godz. 08:26:59
Wybudowali Polacy.Nie Austriacy.
Error connecting to mysql